poniedziałek, 2 sierpnia 2010
sobota, 31 lipca 2010
niedziela, 11 lipca 2010
motocykle są wszędzie ;)
czwartek, 24 czerwca 2010
środa, 16 czerwca 2010
byLYSGAARD
Ostatnio zajmowałam się tworzeniem kolczyków,
inspirowanych kolekcją ubrań byLYSGAARD,
które można kupić w butikach u Dagi
(adresy na jej blogu - w bocznym pasku).
Kolczyki wkrótce też będą tam dostępne,
paczka już w drodze... :)
A oto kilka propozycji zestawień:




które można kupić w butikach u Dagi
(adresy na jej blogu - w bocznym pasku).
Kolczyki wkrótce też będą tam dostępne,
paczka już w drodze... :)
A oto kilka propozycji zestawień:




wtorek, 15 czerwca 2010
sobotni piknik w Warszawie
Zapraszamy na piknik kiermaszowy do butiku Imaginew Warszawie przy ulicy Mickiewicza 52,
w najbliższą sobotę (19.06.2010) od godz.11-tej.
Nas tam nie będzie ale będą nasze pudełka, ramki, kolczyki, magnesy
(dużo więcej prac niż na zdjęciu powyżej)
oraz inne ciekawe rzeczy od innych ciekawych artystów!!! :))
Na pewno znajdziecie coś dla siebie.
O pikniku można jeszcze poczytać na blogu u Dagi
oraz na tym oto plakacie:

środa, 12 maja 2010
komplet OkULisTyczNy
czwartek, 6 maja 2010
czwartek, 29 kwietnia 2010
malowanie szafy - krok po kroku
Obiecałam, więc zamieszczam zdjęcia z kolejnych etapów malowania szafy:)
Tak wyglądała przed pomalowaniem:
Całkiem niekiepska, ładnie uwydatnione słoje,
bardzo prosta, wiejska szafa.
Służy nam już od paru lat, jednak wystrój naszego 'nowego' pokoju zaprojektowaliśmy
w zupełnie innym klimacie i szafa okazała się zbyt oderwanym elementem,
dlatego postanowiłam ją pomalować:)
Przed przystąpieniem do prac malarskich, szafa została lekko zmatowiona średnioziarnistym papierem ściernym oraz umyta wilgotną ściereczką.
Na tak przygotowane i osuszone podłoże naniosłam wzór za pomocą miękkiego ołówka:
Po narysowaniu wzoru zaczęłam nanosić pierwszą warstwę farby w kolorze jasnego beżu,
starannie omijając kontury wzoru
(przydał się do tego płaski, nieduży pędzel szczecinowy, dość twardy)
Po zamalowaniu trudnych miejsc wokół konturów, zamieniłam pędzel na szerszy, którym pomalowałam resztę drewnianej powierzchni:
W ten sposób powstała pierwsza beżowa warstwa,
po wyschnięciu której zaczęłam nanosić drugą (w tym samym kolorze).
Druga warstwa, podobnie jak pierwsza, pomalowana jest techniką PrZEciErKowĄ
(pędzel musi być zupełnie suchy, nie maczany w wodzie, farba prosto z puszki, nie rozcieńczana).
Drugą warstwę naniosłam po całości szerokim pędzlem, również wzór został delikatnie zamalowany (a właściwie - zatarty)
- w niektórych miejscach bardziej, w innych mniej, zależnie od wyczucia.
Dzięki takiemu zabiegowi, wzór będzie w sposób delikatny, nienachalny wyłaniał się z tła:)
Po wyschnięciu drugiej warstwy naniosłam trzecią - ostateczną - o dwa tony jaśniejszą od warstw poprzednich. Malowałam metodą przecierkową, tak jak warstwy poprzednie. Na tym etapie wzór w niektórych miejscach zacierałam pędzlem niemal pozbawionym farby, a w innych go starannie omijałam.
Widoczne we wnętrzu wzoru ŁeZKi i KóŁeCZka pozostawiłam ciemniejsze, nie nanosząc na nie trzeciej warstwy.
A oto efekt końcowy:
Szafa wygląda teraz tak lekko..
jakby unosiła się w powietrzu -
- zwłaszcza na tej białej podłodze;))
Cały pokój jest właśnie taki - lekki, dużo w nim powietrza... Kiedyś Wam go pokażę:)
Całkiem niekiepska, ładnie uwydatnione słoje,bardzo prosta, wiejska szafa.
Służy nam już od paru lat, jednak wystrój naszego 'nowego' pokoju zaprojektowaliśmy
w zupełnie innym klimacie i szafa okazała się zbyt oderwanym elementem,
dlatego postanowiłam ją pomalować:)
Przed przystąpieniem do prac malarskich, szafa została lekko zmatowiona średnioziarnistym papierem ściernym oraz umyta wilgotną ściereczką.
Na tak przygotowane i osuszone podłoże naniosłam wzór za pomocą miękkiego ołówka:
Po narysowaniu wzoru zaczęłam nanosić pierwszą warstwę farby w kolorze jasnego beżu,starannie omijając kontury wzoru
(przydał się do tego płaski, nieduży pędzel szczecinowy, dość twardy)
Po zamalowaniu trudnych miejsc wokół konturów, zamieniłam pędzel na szerszy, którym pomalowałam resztę drewnianej powierzchni:
W ten sposób powstała pierwsza beżowa warstwa,po wyschnięciu której zaczęłam nanosić drugą (w tym samym kolorze).
Druga warstwa, podobnie jak pierwsza, pomalowana jest techniką PrZEciErKowĄ
(pędzel musi być zupełnie suchy, nie maczany w wodzie, farba prosto z puszki, nie rozcieńczana).
Drugą warstwę naniosłam po całości szerokim pędzlem, również wzór został delikatnie zamalowany (a właściwie - zatarty)
- w niektórych miejscach bardziej, w innych mniej, zależnie od wyczucia.
Dzięki takiemu zabiegowi, wzór będzie w sposób delikatny, nienachalny wyłaniał się z tła:)
Po wyschnięciu drugiej warstwy naniosłam trzecią - ostateczną - o dwa tony jaśniejszą od warstw poprzednich. Malowałam metodą przecierkową, tak jak warstwy poprzednie. Na tym etapie wzór w niektórych miejscach zacierałam pędzlem niemal pozbawionym farby, a w innych go starannie omijałam.
Widoczne we wnętrzu wzoru ŁeZKi i KóŁeCZka pozostawiłam ciemniejsze, nie nanosząc na nie trzeciej warstwy.A oto efekt końcowy:
Szafa wygląda teraz tak lekko..jakby unosiła się w powietrzu -
- zwłaszcza na tej białej podłodze;))
Cały pokój jest właśnie taki - lekki, dużo w nim powietrza... Kiedyś Wam go pokażę:)
piątek, 2 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)







