czwartek, 24 czerwca 2010
środa, 16 czerwca 2010
byLYSGAARD
Ostatnio zajmowałam się tworzeniem kolczyków,
inspirowanych kolekcją ubrań byLYSGAARD,
które można kupić w butikach u Dagi
(adresy na jej blogu - w bocznym pasku).
Kolczyki wkrótce też będą tam dostępne,
paczka już w drodze... :)
A oto kilka propozycji zestawień:




które można kupić w butikach u Dagi
(adresy na jej blogu - w bocznym pasku).
Kolczyki wkrótce też będą tam dostępne,
paczka już w drodze... :)
A oto kilka propozycji zestawień:




wtorek, 15 czerwca 2010
sobotni piknik w Warszawie
Zapraszamy na piknik kiermaszowy do butiku Imaginew Warszawie przy ulicy Mickiewicza 52,
w najbliższą sobotę (19.06.2010) od godz.11-tej.
Nas tam nie będzie ale będą nasze pudełka, ramki, kolczyki, magnesy
(dużo więcej prac niż na zdjęciu powyżej)
oraz inne ciekawe rzeczy od innych ciekawych artystów!!! :))
Na pewno znajdziecie coś dla siebie.
O pikniku można jeszcze poczytać na blogu u Dagi
oraz na tym oto plakacie:

środa, 12 maja 2010
komplet OkULisTyczNy
czwartek, 6 maja 2010
czwartek, 29 kwietnia 2010
malowanie szafy - krok po kroku
Obiecałam, więc zamieszczam zdjęcia z kolejnych etapów malowania szafy:)
Tak wyglądała przed pomalowaniem:
Całkiem niekiepska, ładnie uwydatnione słoje,
bardzo prosta, wiejska szafa.
Służy nam już od paru lat, jednak wystrój naszego 'nowego' pokoju zaprojektowaliśmy
w zupełnie innym klimacie i szafa okazała się zbyt oderwanym elementem,
dlatego postanowiłam ją pomalować:)
Przed przystąpieniem do prac malarskich, szafa została lekko zmatowiona średnioziarnistym papierem ściernym oraz umyta wilgotną ściereczką.
Na tak przygotowane i osuszone podłoże naniosłam wzór za pomocą miękkiego ołówka:
Po narysowaniu wzoru zaczęłam nanosić pierwszą warstwę farby w kolorze jasnego beżu,
starannie omijając kontury wzoru
(przydał się do tego płaski, nieduży pędzel szczecinowy, dość twardy)
Po zamalowaniu trudnych miejsc wokół konturów, zamieniłam pędzel na szerszy, którym pomalowałam resztę drewnianej powierzchni:
W ten sposób powstała pierwsza beżowa warstwa,
po wyschnięciu której zaczęłam nanosić drugą (w tym samym kolorze).
Druga warstwa, podobnie jak pierwsza, pomalowana jest techniką PrZEciErKowĄ
(pędzel musi być zupełnie suchy, nie maczany w wodzie, farba prosto z puszki, nie rozcieńczana).
Drugą warstwę naniosłam po całości szerokim pędzlem, również wzór został delikatnie zamalowany (a właściwie - zatarty)
- w niektórych miejscach bardziej, w innych mniej, zależnie od wyczucia.
Dzięki takiemu zabiegowi, wzór będzie w sposób delikatny, nienachalny wyłaniał się z tła:)
Po wyschnięciu drugiej warstwy naniosłam trzecią - ostateczną - o dwa tony jaśniejszą od warstw poprzednich. Malowałam metodą przecierkową, tak jak warstwy poprzednie. Na tym etapie wzór w niektórych miejscach zacierałam pędzlem niemal pozbawionym farby, a w innych go starannie omijałam.
Widoczne we wnętrzu wzoru ŁeZKi i KóŁeCZka pozostawiłam ciemniejsze, nie nanosząc na nie trzeciej warstwy.
A oto efekt końcowy:
Szafa wygląda teraz tak lekko..
jakby unosiła się w powietrzu -
- zwłaszcza na tej białej podłodze;))
Cały pokój jest właśnie taki - lekki, dużo w nim powietrza... Kiedyś Wam go pokażę:)
Całkiem niekiepska, ładnie uwydatnione słoje,bardzo prosta, wiejska szafa.
Służy nam już od paru lat, jednak wystrój naszego 'nowego' pokoju zaprojektowaliśmy
w zupełnie innym klimacie i szafa okazała się zbyt oderwanym elementem,
dlatego postanowiłam ją pomalować:)
Przed przystąpieniem do prac malarskich, szafa została lekko zmatowiona średnioziarnistym papierem ściernym oraz umyta wilgotną ściereczką.
Na tak przygotowane i osuszone podłoże naniosłam wzór za pomocą miękkiego ołówka:
Po narysowaniu wzoru zaczęłam nanosić pierwszą warstwę farby w kolorze jasnego beżu,starannie omijając kontury wzoru
(przydał się do tego płaski, nieduży pędzel szczecinowy, dość twardy)
Po zamalowaniu trudnych miejsc wokół konturów, zamieniłam pędzel na szerszy, którym pomalowałam resztę drewnianej powierzchni:
W ten sposób powstała pierwsza beżowa warstwa,po wyschnięciu której zaczęłam nanosić drugą (w tym samym kolorze).
Druga warstwa, podobnie jak pierwsza, pomalowana jest techniką PrZEciErKowĄ
(pędzel musi być zupełnie suchy, nie maczany w wodzie, farba prosto z puszki, nie rozcieńczana).
Drugą warstwę naniosłam po całości szerokim pędzlem, również wzór został delikatnie zamalowany (a właściwie - zatarty)
- w niektórych miejscach bardziej, w innych mniej, zależnie od wyczucia.
Dzięki takiemu zabiegowi, wzór będzie w sposób delikatny, nienachalny wyłaniał się z tła:)
Po wyschnięciu drugiej warstwy naniosłam trzecią - ostateczną - o dwa tony jaśniejszą od warstw poprzednich. Malowałam metodą przecierkową, tak jak warstwy poprzednie. Na tym etapie wzór w niektórych miejscach zacierałam pędzlem niemal pozbawionym farby, a w innych go starannie omijałam.
Widoczne we wnętrzu wzoru ŁeZKi i KóŁeCZka pozostawiłam ciemniejsze, nie nanosząc na nie trzeciej warstwy.A oto efekt końcowy:
Szafa wygląda teraz tak lekko..jakby unosiła się w powietrzu -
- zwłaszcza na tej białej podłodze;))
Cały pokój jest właśnie taki - lekki, dużo w nim powietrza... Kiedyś Wam go pokażę:)
piątek, 2 kwietnia 2010
niedziela, 21 marca 2010
krzesła
Teraz są już wszystkie dokończone, ale zdjęcie zrobiłam jak były jeszcze na różnych etapach malowania...

DoKońCZoNe to te, które na zdjęciu znajdują się jako pierwsze z lewej i pierwsze z prawej.
Mają na sobie dwie warstwy farby.
Krzesło drugie z lewej ma na sobie pierwszą warstwę farby, która jest o dwa tony ciemniejsza od ostatecznej
(aby uzyskać efekt jak na zdjęciu poniżej).
Krzesło drugie z prawej jest natomiast przygotowane do naniesienia pierwszej warstwy farby
(przygotowania polegały na zeszlifowaniu papierem ściernym resztek oryginalnej farby).
Trochę chaotyczny ten mój opis, bo ten chaos gości również w mojej głowie od czasu remontu;-)
Mają na sobie dwie warstwy farby.
Krzesło drugie z lewej ma na sobie pierwszą warstwę farby, która jest o dwa tony ciemniejsza od ostatecznej
(aby uzyskać efekt jak na zdjęciu poniżej).
Krzesło drugie z prawej jest natomiast przygotowane do naniesienia pierwszej warstwy farby
(przygotowania polegały na zeszlifowaniu papierem ściernym resztek oryginalnej farby).
Trochę chaotyczny ten mój opis, bo ten chaos gości również w mojej głowie od czasu remontu;-)niedziela, 14 marca 2010
r.e.m.o.n.t
To niewiarygodne jak remont jEDnEgO pokojuwprowadza cHaOS w całe mieszkanie...
Ja w tym remoncie też mam swoją działkę-
-odnawiam stare meble które w tym pokoju mają się znaleźć.
Kiedyś pokażę więcej zdjęć z tej mojej renowacji... :)
Ściany, podłoga oraz wspomniane meble będą jasne,
bo pokój jest mało słoneczny,
usytuowany na północny wschód
(z naciskiem na 'północny').
poniedziałek, 8 marca 2010
losowanie breloczków
RoZsTRzYGniĘTy !!!
Komisja w składzie: ja - Ana - i moje dwie ręce
oraz Marko - i aparat fotograficzny;)
Losowanie odbyło się jednoetapowo jednak.
Obie moje ręce jednocześnie wzięły udział w losowaniu
i ta ręka, która na zdjęciu zapowiadającym candy trzymała brelok serduszkowy
wylosowała rudlis, która otrzyma tenże brelok,
natomiast ręka od breloczka łezkowego
wylosowała yovi.
Dziewczynom z całego serca gRatULuJemY!!!
Komisja w składzie: ja - Ana - i moje dwie ręce
oraz Marko - i aparat fotograficzny;)
Losowanie odbyło się jednoetapowo jednak.
Obie moje ręce jednocześnie wzięły udział w losowaniu
i ta ręka, która na zdjęciu zapowiadającym candy trzymała brelok serduszkowy
wylosowała rudlis, która otrzyma tenże brelok,
natomiast ręka od breloczka łezkowego
wylosowała yovi.
Dziewczynom z całego serca gRatULuJemY!!!

Subskrybuj:
Posty (Atom)





